Rozdział 1
Violetta:
Obudziłam się o 11 . Dobrze że są wakacje nie muszę chodzić do szkoły , umówiłam się z Fran o 12 na spacer. Muszę się pośpieszyć już 11 a ja jeszcze w piżamie . Poszłam do łazienki umyłam zęby i się odświeżyłam . Ubrałam się w to:
( nie zwracać uwagi na dziewczynę na zdj chodzi o ciuchy)
Na śniadanie zjadłam tosty z szynką i serem.Wyszłam z domu i poszłam w stronę parku tam się umówiłam z Francescą i zobaczyłam nadchodzącą przyjaciółkę.
Fran wyglądała tak:
( nie zwracać uwagi na dziewczynę)
Fran- Hej Vils!
V- Hej Fran ! No i jak jest mieszkać samej?
Przywitałyśmy się i usiadłyśmy na ławce by pogadać.
Fran - Nie mieszkam sama , z bratem.
V- Mówiłaś że jesteś jedynaczką.
F- Też tak myślałam ale tydzień temu dowiedziałam się że mam brata i teraz z nim mieszkam. Jakby nie był moim bratem to może coś by było ciacho z niego. Ale nic straconego może ty z nim będziesz i będziemy rodziną.
V- Nie 'bujaj w obłokach' ja go nawet nie znam .
F- Jest od nas dwa lata starszy.
V- Dobrze pogadajmy o czymś innym moja przyjaciółka przyjeżdza z Madrytu do Buenos Aires.
F- Jak ma na imię ?
V- Ludmiła . Poznałam ją gdy miałam 10 lat i gdy miałam 13 wyjechałam do Buenos Aires ale nadal utrzymujemy kontakt.
F- Kiedy przyjeżdza?
V- Za tydzień.
F- Pojedziemy po nią na lotnisko?
V- Możemy
F- Mój brat może nas zawieźć . Ma prawko.
V- Fran nie daleko są pyszne lody z automatu idziemy?
F- Okej właśnie miałam na nie ochotę.
Sprzedawca- Dzień Dobry ! Jakie lody panie chcą?
V- Ja poproszę małego loda śmietankowo- czekoladowego.
Fran- Ja poproszę to samo.
Sprzedawca- Razem 5,10 zł
Podajemy pieniądze.
Fran i V- Proszę
Sprzedawca - Dziękuję , Do widzenia !
Fran i V- Do widzenia!
Fran- Idziemy do mnie ? Posiedzimy i pooglądamy plotkarę.
V- Okej
Poszliśmy w stronę domu i wpadł na mnie wysoki brunet z pół metrową grzywką:
( nie zwracać uwagii na zdj)
Fede - Bardzo cię przepraszam zagapiłem się . O cześć Fran! Leon w domu?
V- Spoko. To wy się znacie !?
Fran - Tak to Federico Castillo najlepszy przyjaciel mojego brata. A wy nie macie to same nazwisko.
Fede- Ty jesteś Violetta Castillo?
V- No tak a ty?
Fede- Federico Castillo twój kuzyn o którym zapomniałaś i wyjechałaś do Buenos Aires . Tęskniłem !
V- Fede to naprawdę ty? Ja też tęskniłam nie wiedziałam że mieszkasz w Buenos Aires.
Fede - Mieszkam tu od miesiąca i cię szukam i prawie straciłem nadzieję ale cię znalazłem.
Fran- Radość radością ale chodźcie już do mnie . Ty Fede pójdziesz do Leona a ja i Vilu pójdziemy oglądać plotkarę.
Fede - A może posiedzimy i razem obejrzymy Ja , Fran , Viola i Leon . Vilu znasz Leona?
V- Nie , Fran chce mnie z nim zeswatać .
Fran- Bo pasujecie do siebie!
Fede - Popieram Francesce. Po prostu idealna z was para by była!
V- Mój drogi kuzynie Leon jest ode mnie o 2 dwa lata starszy i go wcale nie znam.
Fede - Wiek to tylko liczba , poznasz go i będzie git.
Fran- Zgadzam się.
V- Jak tam sobie chcecie .
-----------------------------
Enjoy! Tu Ola nasza Fiolka jeszcze nie zna Leonka a już ją z nim swatają. Spotkała swojego kuzyna ! Fedusia z pół metrową grzywką.





Ciekawe 😁
OdpowiedzUsuńOpowiadanie mi się podoba, ale czy wrócisz tutaj?
Napisz w komentarzu odpowiedź 😘
Zapraszam do mnie w wolnej chwili http://kochamleonetteforever.blogspot.de/?m=1
A tu drugi blog, od niedawna funkcjonuje
http://trudna-milosc-leonetty.blogspot.de/?m=1
Pozdrawiam Patty;*
Buziaczki😘😘😘